Dlaczego w praktyce jogi wg przekazu B. K. S. Iyengar’a używamy pomocy?
Dlaczego w praktyce jogi wg przekazu B. K. S. Iyengar’a używamy pomocy?

Dlaczego w praktyce jogi wg przekazu B. K. S. Iyengar’a używamy pomocy?


Popularność jogi cały czas wzrasta. Metoda Iyengara, jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych technik wśród praktyki Hatha jogi, a osobiście wydaje mi się, że jedną z najbardziej zrozumiałych i przyswajalnych dla współczesnego człowieka. Jej popularność zawdzięczamy inteligencji, logice, precyzji i pasji z jaką nauczał Gurujji (B.K.S Iyengar). Jego technikę charakteryzują: bardzo szczegółowa praca z ciałem i dokładne, wręcz „aptekarskie” instrukcje nauczycieli, statyczna praca w asanach oraz wykorzystywanie szerokiego wachlarza dodatkowych przedmiotów, nazywanych - pomocami.


Iyengar był człowiekiem, który głęboko wierzył, że sztuka jogi nie przysługuje tylko wybranym. Chciał, by joga stała się uniwersalna bez względu na aktualny stan zdrowia, przebyte choroby, ograniczenia anatomiczne, wiek, płeć czy uwarunkowania kulturowe. Z własnego doświadczenia pamiętał, że to właśnie dzięki praktyce jogi odrodził się z choroby w zdrowie, z niemocy w moc. W pracy ze swoimi uczniami korzystał z własnego doświadczenia. Kiedy widział trudności lub niemoc w wykonaniu asany stosował na tamte czasy nowatorskie podejście korzystając z koców, drewnianych kostek, bawełnianych pasków, dopasowując wariant asany do potrzeby ucznia. Potrzeba stała się matką wynalazku, a pomoce w praktyce jogi Iyengara stały się przydatnym, skutecznym i powszechnie stosowanym elementem praktyki jogi.


Dzięki nim praktyka jogi jest dostępna wszystkim. 
Patanjali używa wyrażenia „sārvabhauma”, gdzie „bhauma” oznacza świat, a „sarva” – wszystko. Wg niego joga jest wiedzą ogólną, powszechną. Iyengar nie mylił się w rozumieniu jogi, jako działania uniwersalnego, w praktyce wyglądało i wciąż wygląda to inaczej. Zróżnicowanie stanu zdrowotnego uczniów ich uwarunkowań fizycznych, rozciągnięcia, siły, wreszcie świadomości swojego ciała jest ogromne. Zastosowanie odpowiednich pomocy i wariantów asan, pozwala każdemu uczniowi skorzystać z działania jogi. Nie możesz usiąść z prostymi plecami na podłodze, twoje plecy garbią się i zamiast wydłużenia, przestrzeni i koncentracji asana przynosi tylko frustrację? Wykorzystaj podparcie z kilku koców, usiądź nieco wyżej. Niech asana stanie się osiągalna, a twoja uwaga z niemocy popłynie w stronę kontemplacji ciała w asanie. 


Bardzo często uczniowie mają opór lub po prostu boją się wejść do nowej dla nich asany. Dzieje się tak często w przypadku pozycji odwróconych, które wydają się być mało stabilne, a sama perspektywa patrzenia jest całkowicie nowa, dosłownie odwrócona 180o. Wariant Salamba sarvangasany, w której korzystamy z krzesła, dodatkowych koców, pozwala nam rozłożyć ciężar nie tylko na ramiona (jak w klasycznej postaci asany), ale także na miednicę, przy okazji odciążając szyję i minimalizując niebezpieczeństwo jakiegokolwiek urazu. Uczeń czuje się stabilnie i bezpiecznie. Ta wymagająca pozycja staje się w tym wariancie mniej wysiłkowa, wręcz relaksacyjna, przede wszystkim dostępna.
Zastosowanie odpowiednich pomocy pozwala nie rezygnować od razu z asany, która na pierwszy rzut oka wydaje się dla nas niemożliwa do wykonania, czy nawet niezdrowa. Dla większości początkujących pełny wariant Supta virasany będzie niewykonalny, wręcz nieodpowiedzialny. Użycie odpowiedniej ilości podparcia (koc, wałek, może nawet odwrócone krzesło), zminimalizuje wygięcie odcinka lędźwiowego i napięcie mięśni przykręgosłupowych. Pozwoli na stopniowe rozciąganie ud, swobodę w pracy z kolanami i stopami. Jednocześnie taki wariant pozwala stopniowo zmniejszać ilość podparcia pod plecami, tak by w asanie nie zatrzymać się w miejscu, ale dążyć do jej klasycznej formy.
Odpowiednio dobrana pomoc pozwala nie rezygnować z praktyki kobietom w trakcie menstruacji oraz w ciąży. Używamy krzesła jako wysokiego podparcia w skłonach pozycji siedzących (np. Janu sirsasana), tak by nie zacisnąć mięśni brzucha, pracować nad delikatnym wydłużaniem i pozwalać by organy wewnętrzne były rozluźnione. Podpora zbudowana z wałka lub klocka (użyta po stronie biodra nogi odwodzonej) w Supta Padanghustasanie, wariancie bocznym odciąża mięsnie brzucha, pozwala pasywnie rozciągać wewnętrzne udo nogi odwodzonej. Często spotykane ograniczanie przez nauczycieli pełnych wariantów niektórych asan, w trakcie menstruacji, nabiera także innego znaczenia. Jest zwróceniem się w stronę niekrzywdzenia (ahimsy) swojego ciała i braku zachłanności (aparigraha) na praktykę, pozycję.


Są nieodłączną częścią terapii jogą.
Sam Iyengar mówił, poprawa zdrowia, odzyskanie równowagi podczas praktyki są trochę jak efekt uboczny działania w innym, nadrzędnym celu. Joga może stać się narzędziem w leczeniu ale nie jest jedynym lekarstwem.


Narzędzia jogi - asany, ich warianty, praca, którą z nich znamy świetnie sprawdzają się i potwierdzają swoje działanie np. w fizjoterapii i rehabilitacji. Rozciąganie, zginanie, rotacja i relaksacja w asanie może w różny sposób oddziaływać na ciało; uzdrowić, pobudzić lub przyblokować pewne jego obszary. To szeroki temat na osobny artykuł. W terapii jogą najważniejsze jest indywidualne podejście, zrozumienie problemu, możliwie określenie jego przyczyny oraz zastosowanie odpowiednich „szytych na miarę” środków i ich regularne wdrażanie w życie.


Powstało wiele wydawnictw, dotyczących konkretnych schorzeń i stosowania dla nich odpowiednich pomocy, asan, wariantów i sekwencji. Ogromną popularnością cieszą się także warsztaty tematycznie związane z radzeniem sobie np. z problemami dolnego kręgosłupa czy regularne zajęcia „joga kręgosłupa”.


Odpowiednie zastosowanie pomocy wpływa także na zapobieganie problemom zdrowotnym praktykującego. Niedopuszczenie do ich pogłębienia. Tak dzieje się np., kiedy widzimy tendencję do „przeprostów” w stawach łokciowych. Założenie pętli paska o szerokości barków, powyżej łokci w Adho mukha svanasanie, Urdhva mukha svanasanie, następnie napieranie ramionami na pasek, pomoże uaktywnić pracę mięśni ramion tak by odciążały stawy łokciowe i ustawiały je w neutralnym, zdrowym kształcie.


Wydłużają czas trwania w asanie, pozwalają się rozluźnić.
Pozwalają pozostać dłuższy czas w pozycjach, dając stabilność, podparcie, zwiększając równowagę czy odciążając partie mięśni, które jeszcze nie są gotowe na praktykę klasycznych wariantów. Przykładem jest Salamba sirsasana i wiele pozycji odwróconych, których uczymy w asyście ściany. Oprócz podparcia, pomoc ściany jest bardzo dobrym tłem dla określenia symetrii w pozycji. Podparcie nogi w Uthitta Padanghustasanie I, II i III na krześle czy ścianie pozwala zwrócić uwagę osobom początkującym w innym kierunku niż tylko utrzymywanie balansu. Wreszcie Virabhadrasana III - fizycznie bardzo wymagający kształt, wykonywana przez początkującego, który walczy z utrzymaniem balansu i palącym udem jest tylko trudnym ćwiczeniem fizycznym. Stosując podparcie tylnej nogi na ścianie, a dłoni na krześle, daje możliwość swobodnego oddychania i świadomego obserwowania ciała. Pozwala zbudować uwagę, która z ćwiczenia fizycznego tworzy asanę.


Zwiększają jakość i świadomość naszej praktyki.
Gdy czas praktyki jest dłuższy, można bardziej zgłębiać asanę. Pomoce pozwalają skierować uwagę z trudu utrzymania pozycji, wytrwania w niej kilku chwil na: odtworzenie prawidłowego kształtu, nadaniu odpowiednich kierunków pracy z ciałem. Umożliwiają także koncentrację na bardziej subtelnych aspektach asany, np. na jakości i sposobie naszego oddychania. Zwrócicie uwagę w jakich pozycjach prowadzimy praktykę pranayamy? I czy przypadkiem nasza pranayama, czy sam do niej wstęp, nie pojawia się już wcześniej, w wygodnej Ardha Candrasanie czy stabilnej Trikonasanie z oparciem pleców na ścianie?


Pomagają przygotować się stopniowo do pełnych wariantów pozycji
Warianty z pomocami są często pierwszym etapem, lub etapem pośrednim w osiąganiu pełnej, klasycznej formy asany. Pewnego rodzaju treningiem i przygotowaniem. Ma tutaj także wielkie znaczenie sens i logika rozpisanej sekwencji.


Pozwalają zwiększyć, a finalnie osiągnąć pełnię zakresów w poszczególnych pozycjach. Pełnych skłonów, otwarcia klatki piersiowej, pachwin. Pełna Uttanasana i całkowity wyprost kolan jest możliwy na przykład wtedy, gdy praktykujesz wariant z pośladkami na ścianie, a stopami odsuniętymi o kilkanaście centymetrów. Guzy kulszowe są znacznie dalej od pięt niż w wariancie klasycznym.


Poprawiają subiektywną ocenę właściwego ułożenia i wyrównania ciała.
Pozwalają na podjęcie praktyki samodzielnie, w domu, bez ciągłego nadzoru oka nauczyciela. Czasami wydaje Ci się, że nie możesz ćwiczyć nigdzie indziej niż na sali twojej szkoły jogi, że samodzielnie nie jesteś w stanie skorygować nawet swoich podstawowych błędów. Podstawowa i prawdopodobnie pierwsza, nieświadoma pomoc jakiej używasz to mata. Pomaga zachować stabilność utrzymania pozycji, ale również jest odniesieniem do Twojego symetrycznego ustawienia, krawędzi i rozstawu stóp, linii bioder. W ocenie prawidłowego wyrównania szczególnie przydają się pomoce „płaszczyznowe”, mata, ściana, kąty pomieszczeń. Natomiast by ewentualne asymetrie wyrównać przydają się tak szczegółowe pomoce jak pianki, kliny czy np. ścięte deski.


Pozwalają zrozumieć sens i działanie asany.
Zupełnie inaczej asanę postrzega osoba poczatkująca i totalnie inne odczucia w pozycji ma osoba zaawansowana. Przeciętnemu początkującemu zależy na osiągnięciu kształtu (specjalnie używam terminu „kształt”, nie asana) i w nim wytrwaniu. Zaawansowany i chcący się doskonalić uczeń będzie szukał w pozycji czegoś więcej. Nie tylko wyraźnego odczuwania dużych partii mięśni, ale także, subtelnego odczuwania nieco „zapomnianych”, w codziennym funkcjonowaniu partii. Jakie było moje zdziwienie, gdy po pracy z krzesłem w wygięciach odczułam delikatne echo w przestrzeniach międzyżebrowych. Po pojawieniu się nowego ruchu, nowej pracy, uświadomiłam sobie odkrycie nowego rejonu w ciele.
Nie chodzi tylko o subtelne odczucia fizyczne. Stosowanie pomocy pozwala zrozumieć rodzaj wykonywanej pracy w asanie. Często pomagają wyartykułować konkretny rodzaj pracy, instrukcji w asanie (np. praca z klockiem pomiędzy udami, pomaga zrozumieć rotację ud do wewnątrz, pracę przywodzicieli i efekt jaki ta praca przynosi). Szczególnie lubię pracę z paskiem, który wg mnie bardzo wyraźnie pokazuje kierunki odpowiednich prac w asanach. Wariant U. Trikonasany z pętlą paska, która przechodzi przez pachwinę nogi wykrocznej i piętę tylnej nogi, wręcz geometrycznie pokazuje nam kierunek, w którym powinno przesuwać się biodro, by dzięki temu utrzymać wydłużony dolny bok tułowia.
Asana z pomocami, pomimo lekcji, które najczęściej odbywają się w grupie jest działaniem bardzo indywidualnym i poznawczym. Poznajemy sami siebie, swoje funkcjonowanie. Nasz organizm staje się laboratorium.


Ich stosowanie jest sztuką.
Z użyciem pomocy joga staje się sztuką. Dosłownie staje się kreacją, badaniem, ciągłym poszukiwaniem, a najbliżej można ją porównać do rzeźby, czy architektury, konstrukcji. Odpowiedni dobór typu pomocy, ilości, wysokości, materiału w konkretny sposób wpływa na nasze asany, finalnie samopoczucie i zdrowie. Używając pomocy świadomość Twojej praktyki wzrasta, zastanawiasz się dlaczego, jakiej i w końcu jak użyć pomocy, by przyniosła pożądany efekt. Praca z pomocami to nie „gadżeciarstwo” i obkładanie się bezsensowne przedmiotami jak meblami, to kreacja, unikatowe działanie, dopasowane do obecnej chwili.


Sprytne w poszczególnych pomocach jest możliwość zastosowania tego samego przedmiotu w wieloraki sposób. Np. klocek, umożliwia 3 rodzaje ułożenia, pasek można składać w wielokrotne pętle, lub rozwijać do pojedynczej taśmy, krzesło obracać w płaszczyźnie pionowej i poziomej. Umożliwia to nieskończoną kombinację wariantów, dzięki czemu, każdy może skorzystać z dobrodziejstwa asan
Pozwalają określać intensywność praktyki, dostosowywać ją do nastrojów, stanów psychicznych
Praca może być bardziej intensywna, rodzaj odczucia bardziej „soczysty” lub bardziej „delikatny”. Nie chodzi tylko o odczucie fizyczne, czyli intensywne doświadczanie asany w postaci, maksymalnego napięcia, ale o głębsze zrozumienie, uświadomienie sobie co ta konkretna asana robi z moim organizmem, jak wpływa na poszczególne układy, łącznie z układem nerwowym, jak odbija się na moim stanie psychicznym.
Pomagają w osiąganiu pożądanych stanów: relaksu lub pobudzenia. Szczególnie, kiedy dobieramy materiał pomocy, miękkie koce, bandaże, opaski na oczy czy wyraźnie wysyłające bodźce do ciała konkretne, drewniane kostki, metalowe pręty.


Ego
Korzystanie z pomocy pomaga uporać się z naszym ego. Na początku niechętnie, bo oznacza to naszą słabość albo niewystarczające umiejętności (rozciągnięcie, słabą kondycję fizyczną). Wstydzimy się z korzystania z pomocy, ponieważ żyjemy w kulturze, w której okazywanie słabości jest tabu. Osobiście uważam, że korzystanie z pomocy na zajęciach uczy nas przyznawania się do słabości, proszenia o pomoc i wreszcie korzystania z pomocy w codziennym życiu.
Pozwalają zwolnić, przybieramy pozycje na dłuższy czas, statycznie, kontemplujemy. Nie ukrywam, na początku dzieje się niechętnie. Łapczywe ego chcę w trakcie zajęć odbębnić jak najwięcej pozycji. Odbębnić, odhaczyć na liście zapisanej w kalendarzu pod tytułem „asany, które zrobię w 2017 roku”. Specjalnie używam słowa „odbębnić”, bo ilość bardzo rzadko przekłada się na jakość. Dowiadujesz się też jak trudno Ci się zatrzymać i zwolnić? Jak trudno pozostać cierpliwym?


Zadowolenie
Często to właśnie pomoce przyczyniają się do tego, ze joga staje się przyjemna. Ten kto praktykuje dłużej, zna swoje ulubione warianty Savasany, w których zbliża się do odczucia spokoju, zadowolenia, a stąd już podobno coraz bliżej do Samadhi.


Podstawowe pomoce każdy z nas ma w domu: ściana, drzwi, kąty, krzesło, blaty kuchenne, stoły, koce, paski. Większość szkół jest wyposażona w bardziej szczegółowe akcesoria, szczególnie jeżeli w ofercie zajęć znajdują się grupy zaawansowane i zajęcia terapeutyczne, czy dedykowane specjalnym grupom. Pomoce w jodze, których pierwsze zastosowanie przypisuje się Iyengarowi to: koce, klocki, paski, liny, ciężarki, bandaże, ławki, skrzynki, krzesła, wałki, kije i wiele innych (zainteresowanych odsyłam do Praktyka Jogi dla Kobiet, Lois Stainberg, wyd. Galaktyka). 
Nie przyzwyczajajcie się jednak za mocno do pomocy. Niech w waszej praktyce spełniają swoją rolę, a joga nie będzie tylko odtwórczą aktywnością fizyczną ale żywą sztuką. Iyengar w swoim czasie zastosował całkowicie nowatorskie podejście, jednocześnie utrzymując je w ramach tradycji, mówił o sobie: „Gdy praktykuję, jestem filozofem; gdy nauczam, jestem naukowcem; gdy demonstruję – jestem artystą.“ Eksplorujcie, badajcie, bądźcie odkrywcami, pamiętając o nadrzędnym celu jogi, którym jest Citta Vritti Nirodha.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Click Shop | Hosting home.pl